Co można robić w 38 tygodniu ciąży?
Dużo! ;)
Zwłaszcza wtedy, gdy najtrudniej jest siedzieć lub leżeć.
Pozycja pionowa chyba najwygodniejsza - mimo spuchniętych nóg ;)
Nawet skarpetki bezuciskowe - uciskają ;)
Ale już niedługo, już za momencik - Okruszek zawita na świecie :)
Tymczasem w noworocznym kalendarzu mam jeszcze kilka spraw, które zamierzam zrobić :)
Wczoraj znów do łask wróciło pudło z farbami i pędzlami :)
I zaczęła się zabawa! :D
Tym razem pod pędzel trafił stolik-trojaczek, który jakiś czas temu dostałam od Pani K. (serdecznie pozdrawiam! :* )
W oryginale prezentowały się tak:
Na początku zostały odkurzone, umyte i odtłuszczone :)
Potem - zagruntowane podkładem pod farbę akrylową.
Po wyschnięciu - pomalowane na biało, a później muśnięte farbą w kolorze szarym - niemalże suchym pędzlem. Tak, żeby uzyskać efekt przetarcia.
Gdy farba dosychała - ja wyrwałam sobie wzór gwiazdy z serwetki. Motyw nakleiłam na stoliki :)
Wszystkie trojaczki pięknie sobie dosychały - grzejąc się w promieniach zimowego słońca :)
Stoliki zajmą miejsce tuż obok łóżeczka Okruszka :) W sam raz na rzeczy, które będę musiała mieć pod ręką :)
Teraz do akcji musi wkroczyć Tutuś :) Stoliki trzeba jeszcze polakierować :)
W sobotę dostaną zatem ostatni szlif! :)
Pudła z farbami nawet nie chowałam - jutro też będzie miało co robić ;) Taką mam przynajmniej nadzieję! :D
P.S. Komunikat dla tych, którzy - tak jak ja - nie śpią po nocach ;)
Po północy na TVP Kultura można obejrzeć dobre, polskie kino.
Wczoraj (a raczej dziś, bo tuż po 01:00) oglądałam "W ciemności"... Wstrząsający obraz... Ale zobaczyć - warto...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz