sobota, 24 grudnia 2016

"Gdy choinka jest...

...żadnych smutków - tylko wszędzie śnieg..."

Nooo - z tym śniegiem to na potrzeby postu... ;)
Bo nie ma nawet pół płatka...

A szkoda - bo choć zima nie jest moją ulubioną porą roku, to ze względu na Dziedzica przekonałam się do białego puchu i mrozu ;)

Dziś na własnej skórze przekonaliśmy się, czym jest MAGIA ŚWIĄT! :)

Ku naszemu zaskoczeniu - zupełnie nieoczekiwanie - dostaliśmy jeden z najpiękniejszych prezentów pod choinkę! :D O ile nie najpiękniejszy!

Jaki?

Nie ma nic wspanialszego, jak otworzyć drzwi domu i zobaczyć przed nimi tych NAJ!  :D
Tych, którzy mieli pojawić się dopiero po narodzinach Okruszka :)
Którzy - przez większość roku - są setki kilometrów od nas :)

Pisałam wczoraj, że byłam baaardzo grzeczna w tym roku!
To prawda - inaczej przecież nie dostałabym takiego Prezentu! :D

Do tego Państwo S. przywieźli ze sobą Bonus! ;) Niejakiego Pana R.!
Pan R. to taki Ktoś, kogo spotykasz zupełnym przypadkiem i masz wrażenie, że znasz od lat :)

Bywa uszczypliwy, czasem "skomplikowany" - ale naprawdę da się lubić! ;) :P

Dziedzic - w siódmym niebie! Dwóch Wujków do podrzucania pod sufit? To jest coś!
Ale Panowie - nie osiadajcie na laurach, bo gdy zapytałam Dziedzica, który Wujek fajniejszy, odparł, że "Obaj fajni, ale ciocia Lenia najfajniejsza!"
Także tego - "Dziedzic wie!" :D

I wiecie co? Mamy w tym roku zupełnie wyjątkową choinkę!
Ubieraną przez trzy Elfy - pod czujnym okiem wybitnego stylisty choinek ("leci na okno", "te światełka są "na kupie" - weź je rozsuń", "o! teraz może być"). :D I nie - wcale nie ja tym stylistą byłam. Ja tam sobie cichutko siedziałam, przywdziana nadal w "skórę" słonio-hipopotama" ;) :D

Z całego serca dziękuję Wam za pomoc! Bez Was byłabym w czarnej... no wiecie, gdzie! ;) :)




Kochani! Mam nadzieję, że rozgardiasz, jaki zastaliście w naszym domu, wcale Was nie przestraszył!
 I że jeszcze zawitacie! :)
Gdybyście pojawili się jakieś pół godziny temu - zastalibyście taki widok :) ;)


Nawet stroiki zdołaliśmy z Dziedzicem wyczarować - i to w niecałe pół godziny! ;) :)




Lubię ten wieczór przed Wigilią... Światełka choinkowe iskrzą, choinka pachnie, z radia sączą się dźwięki zarezerwowane na TEN czas... (Dziedzic poszedł spać, więc w końcu mogą - bo wcześniej w kółko "Ghost Town" na zmianę z "Bałkanicą" i "Rudą" - co tańczy jak szalona ;) ) Co rok te same hity, ale co tam! ;)

Wszystko pozapinane na ostatni guzik - jutro zaczniemy świętowanie :) Będzie głośno, wesoło, radośnie... Rodzinnie! :)
To nasze ostatnie Święta we trójkę - w przyszłym roku będzie jeszcze głośniej, weselej i radośniej :)

2 komentarze:

  1. Miło :) "skomplikowany", "uszczypliwy" hmmm okej :P Dziękuję również za spotkanie, i jeszcze raz życzę Wesołych Zdrowych i Spokojnych Świąt -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ale tylko "bywa"! :P Ważniejsze, jaki jest - pod "pancerzem";) Bo tam - moc niespodzianek w postaci tego, co dobre :) Magicznych Świąt! :)

      Usuń