środa, 16 listopada 2016

Najlepsi! Od lat! :)

Gdy ktoś mi mówi, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje - mówię, że widocznie jestem wyjątkiem od reguły ;)

Bo wiem, że istnieje - inaczej być nie może, skoro moja przyjaźń z Panem M. trwa już naście lat :)

On był świadkiem na naszym ślubie, ja - świadkową na Ich. 

Ich... bo los sprawił, że Pan M. pojął za żonę Panią R., a ja - w pakiecie - zyskałam Przyjaciółkę! :)

I choć widzimy się "tylko" kilka razy w roku, bo dzielą nas setki kilometrów, to jesteśmy na bieżąco, wiemy co się u nas dzieje, możemy na siebie liczyć :)

"Bo w prawdziwej przyjaźni nie chodzi o to, aby być nierozłącznym, ale o to, aby rozłąka nic nie zmieniła." 

Wspólnie mnożymy radości i dzielimy smutki :)

Wczoraj - dość spontanicznie - zaprosiłam Tych Dwoje na mini-sesję zdjęciową. 
W ciągu kilkunastu minut, tuż za naszym płotem - powstały zdjęcia.

Tak wyjątkowe, jak oni :)
 





Jak widać jesień - pomimo chłodu i kaprysów - może być piękna, gdy ogrzewa się uczuciem... :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz