sobota, 5 listopada 2016

Siła genów!

Kiedy Dziedzica nie było jeszcze na świecie, gdy oglądaliśmy jego śliczną buźkę na zdjęciach USG -
 każde z nas dopatrywało się, do kogo będzie podobny.

Od tamtego czasu minęły cztery lata. Dla nas Dziedzic podobny jest sam do siebie.

Jest zupełnie wyjątkowy! ;)

Oczywiście - w naszym odczuciu jest najpiękniejszym chłopcem pod słońcem -
 rodzicielska miłość rządzi się przecież własnymi prawami ;)

Inni najczęściej twierdzą, że jest podobny do mnie :) 
Nieliczni - że do Tutusia. 
Ci ostatni od razu zyskują w Jego oczach, a Tutuś - pęka z dumy! :)

W naszym rodzinnym albumie znalazłam kilka zdjęć, które faktycznie są dowodem na to, że Dziedzic to mniejsza kopia Tutusia. Czasami więc - jestem skłonna zgodzić się z mniejszością ;)





































Teraz przyglądamy się zdjęciom USG naszego drugiego Synka :) 
Łatwo nie jest, bo... z lubością zasłania rączkami twarzyczkę i czule wtula ją w łożysko :) 
Celebrytą - widać - nie będzie ;) 
Tym razem nie szukamy podobieństwa do siebie - szukamy podobieństwa do Dziedzica :) 
Jedną cechę mają wspólną - gdy śpią, podkładają złożone rączki pod policzek :) 
Nie obraziłabym się, gdyby Okruszek był równie grzecznym i pogodnym dzieckiem, jak jego Starszy Brat... ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz